Menu

Wiatr z Południa

Polityka i kultura, Włochy i Polska, północ i południe. Oto ja - blogerka na styku dwóch światów anetakruk@gazeta.pl

POLAKU, CZY PODZIELISZ SIĘ PIENIĘDZMI Z UKRAINĄ?

anetakruk

Majdan się rozchodzi, opozycja uchwaliła kilka niezłych ustaw, prezydent uciekł. Oklaski, panie i panowie - rewolucja zwyciężyła. Cieszmy się z obalenia reżimu. I płaczmy na grobach tych, którzy tej chwili nie dożyli. Bo taka jest historia i taka jest rewolucja. Szczególnie tu, na wschodzie zachodu.

Nie cieszmy się jednak za wcześnie, Ukraina właściwie wróciła do punktu wyjścia, bo niezależnie od tego, jak krytycznie oceniamy Janukowycza, to ktokolwiek przyjdzie po nim, stanie przed dokładnie tymi samymi dylematami - brać gaz i pieniądze od Rosji, aby przetrwać do następnej kadencji, czy karmić naród pięknymi bajkami o bogatej Europie, która nie może się wprost doczekać, aby przyjąć wolną i niezależną Ukrainę do swego grona. Obie drogi prowadzą do bankructwa lub gorzej jeszcze - do nowego Majdanu. Droga pośrednia, którą przez długi czas podążał Janukowycz, została całkowicie skompromitowana. 

Nim jednak polscy politycy udadzą się do Europy, aby prosić o nakreślenie "nowego planu Marshalla" dla Ukrainy, warto sobie dziś zadać jedno zasadnicze pytanie - Polaku, czy będziesz płacić wiecej do unijnej kasy tak, aby większe środki mogły zapewnić Ukrainie rozwój i spokój społeczny?

Nie łudźmy się, wiele państw, szczególnie Europy południowej, wciąż liże rany po kryzysie i zmaga się z protestami własnych obywateli - bezrobotnych, wkurzonych i rozczarowanych Europą. Nierzadko przez ich hasła przebija się protest w stronę Europy zjednoczonej, o to, że źle wydaje pieniądze, że za bardzo i za szybko się rozszerzyła, że na monecie Euro zyskały właściwie tylko Niemcy. Nieważne, czy protestujący mają rację czy nie - jedno jest pewne - trudno będzie przekonać ich do tego, aby Europa rozszerzała się na wschód, choć przecież na długą metę przyniosłoby to obu stronom korzyści. Podejmowanie takich decyzji wbrew opinii publicznej w poszczególnych krajach mogłoby być jednak wysoce niebezpieczne.

Czy kraje z północno i południowo-wschodniej części naszego kontynentu, czyli te, dla których takie rozszerzenie byłoby nie tylko opłacalne ekonomicznie ale i strategicznie, czy one są w stanie sfinansować potrzeby Ukrainy? Obok Niemców (których opinii nie znam), zostaną o to zapytani przede wszystkim Polacy.

Czas palenia świeczek i podawania sobie zdjęć na portalach społecznościowych w solidarności z Ukrainą się skończył. Nasze poparcie dla Majdanu a przede wszystkich dla tej jego części, która postulowała podążanie ku Unii Europejskiej zobowiązuje. Polska nie może poprzestać na gołych hasłach i paleniu świeczek. Przyszedł czas na gesty konkretne. Pytanie tylko, czy polski podatnik jest na to gotowy?  


Komentarze (14)

Dodaj komentarz
  • danekstraszynski

    Dobre pytanie. Kto da kasę? W kręgach opiniotwórczych niemieckich pojawiają się głosy, że tam na wschodzie jest dosyć specyficznie, że dla człowieka zachodu jest to trudne do zrozumienia i zamiast wymyślać nieskuteczne recepty, należy zdać się na wiedzę i doświadczenie wschodnich i już europejskich sąsiadów. Padają nazwiska Sikorskiego i Kwaśniewskiego bardzo pozytywnie. Należy pomóc, też finansowo, ale Polacy wiedzą komu warto i należy pomagać. Nieźle. Z Polską liczą się coraz bardziej.

  • anetakruk

    Bardzo mi miło to słyszeć. Rozśmieszył mnie komentarz pod włoskim artykułem w Corriere della Sera, gdzie napisano o mediacji ministrów spraw zagranicznych z Francji, Polski i Niemiec w kryzysie na Ukrainie. Jakiś czytelnik dopisał z przekąsem, że "my, Włosi, już w ogóle się w świecie nie liczymy. Nikt nawet nas nie pyta o zdanie." To jest prawda tylko częściowa, bo Włochów pyta się o zdanie - w sprawach Egiptu, Turcji, Libii i całej północnej Afryki.
    Tak między nami mówiąc, to jeśli nie sfinansują przemian na Ukrainie Niemcy to chyba nikt.

  • emigrata

    O naszym, polskim podejsciu do Ukrainy powiedzial Ziemowit Szczerek w swojej ksiazce.
    Polecam, warto.
    Dla tych, ktorzy maja ochote posluchac: www.polskieradio.pl/9/874/Artykul/1017671,Ukraina-jak-Mordor-I-za-to-kocha-ja-Ziemowit-Szczerek-
    Watpie czy nasz kraj zdobedzie sie na pomoc ekonomiczna, zaraz odezwa sie glosy, ze sami jestesmy biedni, ze po co pomagac ukrainskim nacjonalistom albo prorosyjskiemu wschodowi Ukrainy...
    A przeciez oprocz zwyklej, ludzkiej solidarnosci Polska ma tam po prostu interes ekonomiczny,to podobno piaty odbiorca naszego eksportu.
    Zobaczymy co sie bedzie dzialo, ale obawiam sie, ze wszystko zatrzyma sie na deklaracjach.
    Z Mb pozdrawiam. Odkrylam niedawno i wiem, ze na pewno bede czytac.

  • anetakruk

    @Emigrata, witam Cię serdecznie i zapraszam, kiedy tylko będziesz miała czas i ochotę. Książka Ziemowita Szczerka, o której wiele słyszałam, "Przyjdzie Mordor i nas zje" jest już na mojej liście zakupów podczas następnego pobytu w Polsce. Na razie przeczytałam jego "Rzeczpospolitą zwycięską" i bardzo mi się podobała, każdy akapit nasycony jest naprawdę głęboką wiedzą i znajmością tematyki wschodniej. Wywiadu z autorem odsłuchałam z ciekawością, dzięki serdeczne.
    Co do Ukrainy, to się całkowicie zgadzamy, Polacy solidaryzują się chętnie z bratnim narodem, ale kasa to zupełnie inna rzecz. Trudno nam zrozumieć, że pieniądze wydane na Ukrainie (pod odpowiednią kontrolą) są inwestycją także i w naszą przyszłość.

  • anetakruk

    Podobny temat poruszył w swoim tekście wczoraj Jacek Żakowski. Co o polskiej pomocy finansowej dla Ukrainy myślą rodacy, wystarczy poczytać sobie w komentarzach...

    wyborcza.pl/1,75968,15514624,Miliard_dla_rewolucji_.html

  • emigrata

    Z zaproszenia chetnie skorzystam.Dziekuje.
    A na Ukrainie bedzie sie jeszcze dzialo, oj bedzie.Dzis po poludniu uslyszalam o separatystach z Krymu, ktorym blizej do Moskwy niz do Kijowa.
    A co do lektur, to od kiedy kupilam sobie e-czytnik, wreszcie jestem na biezaco z lekturami, nie musze czekac na wyjazd do kraju a potem martwic sie o nadbagaz. Polecam zakup, wreszcie czytam po polsku jak za dawnych czasow.

  • anetakruk

    Mam nadzieję, że na Ukrainie nie będzie już żadnych protestów ani zamieszek i że nie dojdzie do rozłamu, bo to byłby wielki dramat.
    Co do czytnika, to pewnie masz rację, zapieram się przeciwko elektronicznym formom książki rękami i nogami, bo uzależniona jestem od zapachu i faktury papieru. Fakt, wydaje się więcej pieniędzy i potem to trzeba taszczyć w walizkach, ale za to, ile z tego potem przyjemności! I to czytanie w wannie godzinami! ;-) A z czytnikiem bym sie bała, bo już udało mi się utopić kiedyś jeden komputer... Pewnie w końcu się złamię, ale na razie daję radę. ;-D

  • Gość: [vivi] *.ip.netia.com.pl

    Ja się nie podzielę, ponieważ uważam, że Ukraina (na tym etapie) mało różni się od państw afrykańskich, zwłaszcza jeśli chodzi o świadomość społeczną i sądzę, że każda złotówka będzie tam nieracjonalnie wydana. Należy zacząć od reform. Mało tego, nie czuję nawet sympatii do Ukrainców, wolałbym robić zrzutę na Grecję, czy Portugalię, ewentualnie Syrię. Na ukrainę - NIE.

  • Gość: [Mądry] *.pwpw.pl

    A ty misiu pamiętasz jak Polską do koryta UE wstępowała ?

  • anetakruk

    @Vivi: Ukraina bardzo potrzebuje pieniędzy, bo bez nich ta świadomość społeczna, o której piszesz nie zmieni się nigdy. Oczywiście, każdy grosz powinien być obwarowany odpowiednimi warunkami. Ukraina może może korzystać z niektórych doświadczeń Polski, jeśli chodzi o konstrukcję republiki parlamentarnej czy prawa unijnego.
    Uważasz, że społeczeństwo obywatelskie jest silniejsze w Grecji niż na Ukrainie? Grecja miała Unię, Euro, turystów z całego świata i udało jej się wszystko stracić (podobnie jak Włosi). Ukraińcy nigdy nie mieli takiej szansy. Wzór Polski wyraźnie pokazuje, że bardziej opłaca się inwestować na północym-wschodzie niż południu Europy.
    Co do Syrii podzielam Twoje zdanie. Pozdrawiam.

  • anetakruk

    @ Mądry: Właśnie, wystarczy sobie przypomnieć stan polskiego społeczeństwa na początku lat dziewięćdziesiątych, świeżo wychodzącego z mentalności Homo Sovieticus, żeby szybko nabrać więcej pokory wobec problemów Ukrainy.

  • Gość: [Emilia] *.ip.jarsat.pl

    Przeczytalam komentarz Twojego nowego czytelnika-emigrata i musze Ci powiedziec,ze tez bym tak odpisala jak Ty.Pewnie,ze jest taniej i lzej ale nie ma tej radochy jak chodzisz sobie po ksiegarniach i wdychasz ten zapach i to,ze otaczaja cie ksiazeczki.Pozniej wanna,ksiazka,kartka po kartce-to jest przyjemnosc! a bez ksiazki?coz...to tak jakbys chciala zjesc loda i kupowala sobie go przez internet na zdjeciu i patrzac-jadla go.

  • anetakruk

    Cóż, tradycja górą, można powiedzieć! ;-))
    A co do porównania z lodem - trafne! Pozdrawiam!

  • Gość: [Pogoda] 185.158.119.*

    Sat24, Sat 24
    Pogoda, Prognoza pogody
    US National Forecast
    Weather Forecast
    Wetter, Wettervorhersage, Wetterbericht
    Meteo, Previsioni Meteo Italia
    Météo France
    United Kingdom Weather
    Clima de Espana
    Väder
    Australia Weather
    Vr
    Vejr
    Clima


    Test prędkości internetu
    Speedtest, Speed Test
    DSL Geschwindigkeit testen
    Test di velocit Internet
    Test de velocidad
    Test de vitesse Internet

Dodaj komentarz

© Wiatr z Południa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci