Menu

Wiatr z Południa

Polityka i kultura, Włochy i Polska, północ i południe. Oto ja - blogerka na styku dwóch światów anetakruk@gazeta.pl

MINISTER BŁASZCZAK O UCHODŹCACH

anetakruk

 

Włosy stają dęba na głowie od bzdur, które jednym tchem potrafi wyprodukować z siebie szanowny pan minister Błaszczak. I tylko się zastanawiam – on tak musi, tak myśli, czy jest przekonany, że to działa?!

 

Wróćmy na chwilę do tamtej pamiętnej chwili, kiedy to Angela Merkel zaprosiła do Niemiec uchodźców wojennych, co z uporem godnym lepszej sprawy, wciąż się jej wypomina zupełnie bezrefleksyjnie. Niemcy kiedyś skorzystają na tym otwarciu granic, a my stracimy i będziemy sobie pluć w przysłowiową brodę. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że tak się stanie, bo w Polsce tak już jest, że czasem wszyscy galopują w panice w jedną stronę, uderzają w ścianę, a potem się od niej odbijają – bez refleksji, bez wizji, bez rzetelnych analiz.

 

Imigracja to bogactwo. Pisałam już kiedyś na tym blogu o danych dotyczących imigrantów, ile potrafią wypracować, ile wnoszą do gospodarki, ile potrafią zaplacić w podatkach. Imigranci w Europie prowadzą firmy, dają pracę i są częścią gigantycznego organizmu ekonomicznego, o czym Angela Merkel doskonale wie, bo przecież nie jest głupia i potrafi liczyć. Każde państwo zachodnie, które pan Błaszczak tak krytykuje, w pewnym momencie swojego rozwoju zostało zmuszone do przyjęcia imigrantów, i nie z lewackiej głupoty, tylko z prostego, eknomicznego rachunku. I każde z tych państw na tym zyskało.

 

Także Wielka Brytania skorzystała na imigracji, CAŁEJ imigracji – na Polakach, Rumunach, Syryjczykach, i na milionach innych obcokrajowców, którzy tam żyją i płacą podatki. Kiedy minie ta epoka średniowiecza, a minie bezpowotnie, kiedy zabobony, gusła i nocne strachy, które kierują teraz ludzkimi przekonaniami odejdą w niepamięć i wróci nam zdrowy rozsądek, zrozumiemy, jaki wielki popełniliśmy błąd.

 

Europa się starzeje i nie ma na to rady. Potrzebujemy imigrantów, z Ukrainy czy skądkolwiek. To byłby racjonalny wybór. Gdybyśmy kierowali się rozsądkiem i zimną krwią, to Angelę Merkel, zamiast wyśmiewać, powinny były solidarnie poprzeć wszystkie państwa i przyjąć uchodźców. Gdyby wówczas zgodzili się z nią europejscy przywódcy, i tak większość z nich dobrowolnie udałaby się do Niemiec i innych bogatszych krajów. Akurat w Polsce mało kto chciał zostać. Mogliśmy mieć ciastko i zjeść ciastko, ale zamiast tego powtarzamy teraz bezmyślnie, że imigranci niczego innego nie pragną, jak utworzyć w Polsce prawo szariatu. Jakim cudem, ja się pytam?! Przy takiej przewadze naszych katolików, przy tej ilości parafii, przy naszej niechęci do imigrantów i ich niechęci do osiedlania się tutaj, to nigdy nie był rzeczywisty problem.

Pan Błaszczak raczył oskarżyć terrorystów, że kryją się między uchodźcami. Być może. Być może kryją się między nimi też złodzieje, mordercy, lub nawet pedofile, tak jak i są przestępcy wśród Polaków, którzy żyją na wyspach brytyjskich, tak jak i są przestępcy wśród Polaków we Włoszech. W każdej społeczności jest procent ludzi, którzy wcześniej czy później staną się przestępcami. Decydując się na odmowę azylu wszystkim bez wyjątku nie uchronimy się przed terrorystami. Nie ma takiego muru, który mógłby nas przed nimi uchronić, szczególnie jeśli lubimy podróżować. Przypominam, że statystyczny Europejczyk ma więcej szans na to, że zginie w wypadku samochodowym, niż że zginie na skutek zamachu, a samochody jakoś ciągle po europejskich drogach jeżdżą.

Terroryści to promil, a imigranci, uchodźcy, LUDZIE to bogactwo, z którego kompletną głupotą jest rezygnować. Kiedyś się o tym przekonamy, kiedy przypomnimy sobie o podstawach makroekonomii.

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • danekstraszynski

    Święta prawda. Wprawdzie pani Merkel zagrała bardzo ostro w pokera ale ma mocne karty i Niemcy prawdopodobnie zgerną całą stawkę. Zresztą, czy mgła postąpić inaczej? Wszyscy chcieli do Niemiec. Alternatywą do Willkommenkultur były karabiny maszynowe na granicy.

  • anetakruk

    Właśnie! O tej alternatywie z karabinami wielu zdaje się zapominać. A nie brakuje i takich, którzy by się na to chętnie zgodzili. Pozdrawiam!

  • danekstraszynski

    Kiedy Angela "zaprosiła" uciekinierów, byli oni już na granicy i wszyscy chcieli do cywilizowanych krajów jak Niemcy, Dania, Szwecja, Anglia. Hasło Merkel "Damy radę." było skierowane do społeczeństwa niemieckiego. Motywacja udała się i tysiące wolontariuszy pomagało uciekinierom. Wyszło pięknie, a mogło zakończyć się katastrofą humanitarną.

    Oczywiście, terroryści skorzystali z potopu uchodźców. Gdyby jednak tej możliwości nie mieli to oczywiście znaleźli by inną drogę do Europy.

    Wydarzenia ostatniego roku dały Merkel legitymację do odbytej właśnie wielkiej podróży po krajach afrykańskich. To jest początek przyłączania Afryki do Europy i Niemiec, na czym skorzysta też Polska. Chińczycy i Rosjanie już tam są. Od afrykańskich surowców zależą miejsca pracy w nowoczesnym przemyśle. Chcemy jednak, żeby nasze pieniądze nie trafiały do gangsterów, poganiaczy niewolników ale wydawane były na edukację, opiekę zdrowotną, budowę infrastruktury technicznej itd.

    W ogóle niemiecka kanclerz posłuchała prezesa i stara się zmniejszyć przyczyny emigracji. Rozumiem, że teraz prezes ze swoimi asystentami w formie ministrów wybierze się na czarny ląd i pokaże światu jak się te sprawy załatwia.

  • anetakruk

    Angela Merkel sprawnie i z pragmatyzmem realizuje to, co nasi politycy uznali zbiorowo za NIEMOŻLIWE, czyli robi politykę z wizją i rozmachem na przyszłość. Tymczasem Matteo Renzi naciska UE, aby nie karać Rosji za Syrię.

    Czy tylko Niemcy potrafią rozsądnie wybierać swoich polityków?! ;-)

© Wiatr z Południa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci